Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 października 2015

Maleństwo...

w ramach odpoczynku niedzielnego usupłałam :-) Zakładka wg wzoru znalezionego w necie powstała z Aidy 10, farbowanej wieki temu własnoręcznie przez mła :-)


A z Szymim tworzyliśmy dziś jesienne nastroje :-)




Wczoraj oddawałam się szaleństwu kołowrotkowemu - 7 godzin przędzenia i ponad 150 g ukręcone. Jeszcze jeden wieczór i będzie wełenka na szydełkowe cudo, które oglądałam u Ani :-)


 

Dziewczynom wielkie dzięki za atmosferę, pomysły, pomoc i inspiracje :-) No i za pyszne jedzonko ;-)
Miły był ten weekend :-)

środa, 24 grudnia 2014

Frywolnie...

kończę czas przedświąteczny - bombki poszły już z mikołajowym przesłaniem do Przyjaciół i mogę pokazać ostatnie dwie bomby - 20 cm.
Pierwsza, po przeróbce mocowania, podoba mi się zdecydowanie bardziej. 


No i druga - wzór, który jakoś strasznie mi się dłużył, ale dałam radę :-)






A teraz wracam do przygotowań wigilijnych - najwyższa pora zacząć lepić pierogi :-)

wtorek, 11 listopada 2014

Drugie gatki...

frywolitkowe na bombiszona powstały w ten długi weekend. Trochę inne, niż poprzednie i tak sobie patrzę, czy takie połączenie jest dobre - czy nie powinnam w środkowym motywie zaczepiać nitki o pikotek łączący łuczek. Jak sądzicie ?


  
A po czterech dniach niebytności Szymi powrócił do domowego zacisza i w ramach wspólnego spędzania czasu taki oto karmnik żeśmy dla ptasiorów przygotowali.





Pomysł zaczerpnięty z fb od Małych Twórców. W związku z temperaturami nasypaliśmy na razie pszenicy, a ulubiony przez sikorki słonecznik pojawi się w karmniku, jak spadnie śnieg.

niedziela, 12 października 2014

Świątecznie...

się zaczyna, bo Święta coraz bliżej, a czasu u mnie wciąż brak, więc już teraz zabrałam się za produkcję bombkową.
Korzystając z porad Renulka i Krzysi wydłubałam taką oto taśmę, korzystając z jakiegoś starego wzoru z netu, do tego dwa kwiatki, na które wzór mam od Kasi. Oplotłam dużą bombkę - 20 cm i efekt chyba zadowalający prawda ? 





Kolejne bombki czekają na gatki :-)

środa, 3 września 2014

W ramach...

podziękowania za piękne skarpetki - o takie oto - własnoręcznie ufarbowane i udziergane -  

wysłałam Frasi frywolitkowe kolczyki zrobione wg wzoru Koroneczki, o wdzięcznej nazwie Carmenki.
Do nich dołożyłam drugą parę, proste, malutkie, ale mają swój wdzięk.

I co by nam Farsia z sił przed zimą nie opadła, to wraz z panem T przygotowaliśmy krzepiące masło orzechowe i domowy cukier puder z lawendą.

Na szybko jeszcze dziergnęłam koszulki na przykrywki i fruuuu, poleciały ;-)
Wiem od Frasi, że doleciały, bez żadnego uszczerbku, dlatego mogę pokazać.
Dziękuję Asiu za wymianę - skarpetki noszę dumnie :-)

piątek, 22 sierpnia 2014

Frywolnie ...

Jakiś czas temu zakupiłam, nad wyraz popularny, wzór frywolitkowy Coriny Meyfeldt
Korzystając z tego wzoru zrobiłam taki oto komplet - kolczyki i bransoletka, nici Lizbeth


Zdjęcia robione na szybko, jeszcze przed dołożeniem bigli i zapięć. Ale po ostatecznym wykończeniu szybko trafiły do nowej właścicielki i już nie zdążyłam ich odpowiednio uwiecznić na zdjęciach.
Z tych samych nici wykonałam, również frywolitką, podkładkę pod kubeczek kawowy - taką dla Mła, co by mi sie przyjemniej poranny obudzacz popijało. Wzór nieocenionego Renulka :-)

Moje ulubione kolory zamknięte w delikatnej formie baaaardzo mi się podobają :-)

piątek, 15 sierpnia 2014

Leniwie...

i niespiesznie płynie nam dzisiejszy dzień. Jutro Małż opuszcza ziemię ojczystą, stąd nasze zwolnienie - polegujemy w salonie, gadamy, ja sobie coś tam dłubię (najpierw w kocich uszach, potem czółenkiem, a teraz szydełkiem), Fila dzielnie towarzyszy.
Właśnie skończyłam komplet biżutków, bo 1 września zobowiązuje i na progu I klasy powinnam wyglądać elegancko i dostojnie ;-) No i tenże komplet może mi w tym pomoże...



Wzór prościzna, zyskuje na uroku (moim zdaniem) dzięki użytym niciom - srebrzysty kord ciekawie wyglada w takiej prostej frywolitce. Od dawna chodził za mna komplet prosty, masywniejszy od tych robionych z cieniutkiej Aidy, koniecznie w srebrnym kolorze. No i ziściło się.



A Fila dzielnie pomaga mi w robótkach - obecnie prostuje powstającą szydełkową róbotkę ;-) No i odsypia stresy związane z grzebaniem wacikiem w jej uszach. Operacja konieczna, bo stan uszu niezbicie świadczył o odbyciu przez kota ciężkiej orki tymi uszami na jakiś ugorach ;-) 

Oddalam się lenić się dalej :-)