tak podała ostatnio "Rzepa" - tyle czasu Nauczyciel zaharowuje się w polskich realiach.
Nie wiem jaki, bo ja w takim razie znam same wyjątki, zakrawające na patologie nawet. Co by osobiście zadać kłam tym badaniom, wczoraj, a właściwie dziś do pierwszej w nocy wycinałam materiały na dekorację na swoją pierwszą tablicę w Świetlicy.
Niby nic odkrywczego, oryginalnego, ale ja jestem dumna i zadowolona (przy okazji obejrzałam pierwszy cały odcinek Bitwy na głosy, Jamesa Bonda i parę innych ;-)
Co by się wyciszyć po szale twórczym wydziergałam sobie coś, co kiedyś zachwyciło mnie u
Aty. Kolorystyką natchnął mnie sam Pan Stendhal i tak oto powstała moja odpowiedź na jego "Czerwone i czarne"
Czerwone powstało z sieczki koralowej
a czarne z Nocy Kairu
no i będę się lansować już jutro ;-)