bo wciąż brakowało mi czegoś na szyję do bransoletki, którą noszę już od grudnia. Kolory bransoletki energetyczne, w niebieskościach i zieleniach z odrobiną turkusu i szmargadu. Uznałam, że uplecenie kilku sznurków z muliny w takich samych kolorach i spięcie ich w jedną całość powinno być dobrym pomysłem.
I nie pomysliłam się - komplet wygląda prosto, ale moim zdaniem efekt końcowy jest sympatyczny. A jak Wy sądzicie ?
Do wyplecenia sznurków użyłam mulinę Ariadny w kolorach 1627, 1628, 1629, 1644, 1655, 1667, 1672, 1684 (jedna sztuka muliny na jeden sznurek). Na młynek wskakują właśnie róże i fiolety - efekt końcowy wkrótce :-)
A teraz, na kolację zapraszam Was na tartę z cukinią, awokado, suszonymi pomidorami i wędzonym łososiem. Przepis zaczerpnęłam stąd, ale go trochę zmodyfikowałam - wyszła pyszna :-)