na powiedzenie, że szewc bez butów chodzi i na dowcipy mojej koleżanki Ani, że ja to na pewno żadnych jaj dekoracyjnych mieć nie będę, moja przekora tupnęła nóżką i tematyczne ozdoby powstały.
Najpierw udało mi się okleić dwa jajka - bałam się, jak sztywna nić lniana będzie się przyklejać do styropianu, ale obawy moje były bezpodstawne. Wszystko pięknie się przykleiło, a jajca bardzo mi sie podobają :-)
Potem do dwójki dołączyło trzecie i całą rodzinka prezentuje się następująco:Zawisły już na moim wianku, a do jajek dołączyły solne ptaszki.
Myślę, że ozdoba wygląda odpowiednio świątecznie, jak sądzicie ?