Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kumihimo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kumihimo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 sierpnia 2013

Kumihimo...

mi się uplotło.
Pierwszy naszyjnik dla mnie 


drugi w prezencie imieninowym otrzymała jedna miła Pani Ania :-)


Materiał do wyplotu to nici lniane, konopne i bawełna. Świetnie się plotły, no i sprawdziły się silikonowe szpulki do nawijania nici, które ostatnio nabyłam - nici nie plączą się, a szpulki miło grzechoczą.
I jak, podobają się Wam, bo mi bardzo i już czekam na chłód, co by się w nich polansować ;-)

EDIT: dla wszystkich zainteresowanych, a niewtajemniczonych - sznurki można pleść na takim dysku: (zdjęcie z tego sklepu)
Choć oczywiście są dostępne inne sprzęty, bardziej lub mnie zaawansowane - sznurki przekłada się (związane wczesniej w supeł) przez dziurkę w środku, resztę moocuje się w nacięciach, a potem przekłąda się je w odpowiedniej sekwencji. Kursów w necie tony, więc wujek Google pomoże, jakby co ;-) 

poniedziałek, 3 października 2011

Świetlicowe kumihimo

Tak się bałam, jak wycinałam dziś rano i przygotowywałam szablony i wełenki dla moich dzieciaków świetlicowych - czy to na pewno dobry pomysł ? Toć chłopcy wyśmieją mnie na samo wspomnienie o bransoletkach.
Ale zaryzykowałam - dziewczynki chętnie zabrały się za robotę, a chłopcom przedstawiłam dodatkową ideologię. która zachęciła ich do pracy.
Otóż czasami mają problem z podziałem ról w czasie zabawy na placu zabaw i zaproponowałam im, żeby ustalili barwy składowe bransoletki Batmana, Spidermana i innych postaci i ten kto założy dany zestaw kolorystyczny, będzie odgrywał daną rolę.
I..... szok - wszyscy zasiedli i w błogiej ciszy ciężko pracowali. Niektórzy trochę się denerwowali, że sznureczek wolno rośnie (szczególnie na początku), ale z czasem efekty ich zaskoczyły i pracowali w pocie czoła do zakończenia zaplanowanego projektu.










Jestem z nich dumna - z ich pracowitości, cierpliwości i dokładności. A praca z nimi to sama przyjemność.

Prace wyszły piękne:



Żeby nie było, że tylko ciężko pracujemy i wyżywamy się twórczo, na dowód dbania o rozwój fizyczny zdjęcia z pleneru ;-)










Jutro będziemy robić smoki - uuuuaaaaaaaaa...........

Kumihimo...

czyli kolejny hyź ?
Jeszcze nie wiem, bo umiem na razie tylko jeden splot, ale podoba mi się to plecenie. Dzięki pomocy i podpowiedziom Tobatki uplotłam swoje pierwsze kumihimo (wielki buziak Tobatko :-).
Sznurki wyszły trochę krzywo, bo zrobiłam szablon ze zbyt miękkiej tektury, a że sznurki plotłam w plenerze, to nie miałam już nic lepszego pod ręką, co by warsztat pracy poprawić.





Tobatko - sznurki woskowane są super na bransoletki :-)
Dziś wycinam kolejne szablony, już z innej tektury lub plastiku i niosę pomysł moim Pociechom świetlicowym - zobaczymy co uplotą ;-)
A po południu ruszam w net na poszukiwanie innych splotów.