mi się uplotło.
Pierwszy naszyjnik dla mnie
drugi w prezencie imieninowym otrzymała jedna miła Pani Ania :-)
Materiał do wyplotu to nici lniane, konopne i bawełna. Świetnie się plotły, no i sprawdziły się silikonowe szpulki do nawijania nici, które ostatnio nabyłam - nici nie plączą się, a szpulki miło grzechoczą.
I jak, podobają się Wam, bo mi bardzo i już czekam na chłód, co by się w nich polansować ;-)
EDIT: dla wszystkich zainteresowanych, a niewtajemniczonych - sznurki można pleść na takim dysku: (zdjęcie z tego sklepu)
Choć oczywiście są dostępne inne sprzęty, bardziej lub mnie zaawansowane - sznurki przekłada się (związane wczesniej w supeł) przez dziurkę w środku, resztę moocuje się w nacięciach, a potem przekłąda się je w odpowiedniej sekwencji. Kursów w necie tony, więc wujek Google pomoże, jakby co ;-)

