U nas najpierw było trochę porządkowo
choć przyroda zapraszała do zwolnienia tempa
co nawet Gaja poczuła
Na zajęciach jajczyło się, że hoho
a potem nadeszły te długo oczekiwane dni i mimo chłodu był czas na spacery
i odwiedziny u przemiłych osób (dzięki Kasiu :-)
i czas na popodziwianie warsztatów różnych
oraz sprzyjających okoliczności przyrody :-)
W tym cudnym czasie lenistwa i odpoczynku doszła również do głosu ma natura pracusia i malutkie co nieco stworzyłam :-)















