Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzór opracowany przez Weraph. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzór opracowany przez Weraph. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 marca 2013

Poprzewalało się...

głównie w główce mej. 
A to wszystko z nadmiaru wolnego czasu, bo chłopaki - Najstarszy i Najmłodszy - znikli z domu na cały weekend, aż do poniedziałku wieczór. Młodzież dzielnie mnie wspierała, wymykając z domu na czas jakiś, lub zaszywając się w swoich pokojach. Gotować jakoś skomplikowanie nie musiałam, miałam więc czas na poczucie się gospodynią domową, co to porządki kocha, szczególnie te przedświąteczne ;-) Było też parę chwil na relaks z robótką i niespieszne podłubanie przy drobiazgach, na które czasu brak na codzień.
I tak powstały zastępy szydełkowych maleństw - do wykorzystania przez moje Koleżanki przy pracach scrapowych



Udało mi się również przygotować bransoletkę - niespodziankę dla Pani Ani, szymonowej Niani - już ofiarowana, więc mogę się pochwalić.
Już dawno miałam ochotę wypróbować wzór Weraph, nazwany przez Nią "Najeżony kwiat"
Wykorzystałąm koraliki Toho11 w kolorze Ceylon Forget-me-not i Magatama 3mm Ceylon Fuschia

No i dokończyłam wreszcie kolejną gąsieniczkę w czerwieniach i czerniach - wzór również od Weroniki :-)
To nie koniec moich weekendowych poczynań, prezentacja już wkrótce ;-)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Porwałam się...

choć jakiś czas zbierałam się w sobie, bo wydawało mi się to bardzo trudne. Małe, delikatne Rivoli i do tego jeszcze mniejsze koraliki. Jednak kurs Weraph jest na tyle czytelny, że praktycznie nie miałam problemu z wypleceniem tych gwiazdek.
Wyszły bardzo ładne, Rivoli w tej oprawie zyskał na uroku, pięknie się skrząc.
Dobrze, że mam w zapasie jeszcze dwie pary Rivoli i Toho do kompletu - będę się bawić dalej :-)
Tak więc tadam ! 
Pierwsza odsłona: Rivoli 12 mm w kolorze Light Siam i koraliki Toho15 Transparent Siam Ruby i Toho11 Opaque Jet. Tak wyglądają na leżąco:
Na wisząco z boku:
Na wisząco en face
I jak Wam się widzą te moje kolejne "pierwsze razy" ? 
Dziękuję za komentarze i uwagi.

A tak na marginesie - dzięki Koroneczko za wskazówki odnośnie robienia zdjęć - odkąd zobaczyłam je na Twoim blogu, moje zdjęcia zdecydowanie zyskały na jakości :-)

niedziela, 6 stycznia 2013

Zaległości...


bo leżały te bransoletki i leżały, niedokończone, a ze 3 miesiące - no normalnie wstyd i potępienie na mnie powinno spaść.
Ale w końcu się ogarnęłam i dokończenie ich zajęło mi 10 min. - tempo imponujące, aż dziw, że wcześniej tego nie zrobiłam ;-)
Gąsieniczka, wg wzoru Weraph - w bieli, szarości i turkusie, kwiatek dynda dla ozdoby.

Kolejna, wydziergana wg sekwencji 1a1b1c w dwóch odcieniach pomarańczy i bieli. Zawieszka w kształcie torebki.

Dwie z koralików przezroczystych, do których zużyłam cieniowane nici Yarnart (zielone) i własnoręcznie ufarbowane (niebieskie). Zawieszki zwierzęce - smutny kotek i żabka




 I ostatnia, która mi się szczególnie podoba, to oczywiście również inspiracja Weraph - koraliki w rozmiarach 11, 8 i 6 w kolorach srebrzystych i fiolecie. Bardzo podoba mi się ten pofalowany splot.
Coś tam jeszcze mam ponakładane na kłębki z kordonkiem, ale musi to wszystko poczekać, bo wstyd mnie ogarnia, gdy zaglądam do szuflady drutowej, bo tam niecierpliwi się to:

Udało mi się skończyć raglan i dziegram już tułów, wciąż pełna obaw, czy nie jest to jednak trochę na mnie za szerokie. Chyba muszę się poradzić Marty, bo sama nie wiem na ile wyrabianie kieszeni zmieni kształt tuniki, poza tym pierwszy raz rzuciłam się na taką formę, stąd brak doświadczenia i ciągły stres, brrryyy.
Acha, gwoli wyjaśnienia, tunika jest szmaragdowo zielona, z odrobiną niebieskiego, jak Bozię kocham, a na zdjęciu - sami widzicie ;-)

niedziela, 12 lutego 2012

Chorobowo...

i lekko archiwalnie, bo choroba położyła mnie do łóżka na dwa dni tydzień temu. I dzięki tym słodkim chwilom lenistwa udało mi się zrealizować co nieco z założeń robótkowych:

1. wykończyłam kijową torebką (nie to, żeby mi się nie podobała ;-) Torebusia ma być dodatkiem do komunijnego stroju, nie mam tylko pomysłu na rączkę, bo łańcuszkowa się wyciąga, zrobiona półsłupkami skręca, może pokuszę się o kijową z dwóch wachlarzyków na szerokość. A może Wy macie jakiś inny pomysł ?




W kolejce czekają jeszcze dwie inne włóczki - jedna czarna na damską sakiewkę, nieco większą od tej komunijnej, druga lniana - też na torebkę, ale w innym kształcie.

2. w ramach wymianki z Ivalią wyplotłam dla Niej taki komplet - w perłowej bieli i szarościach. Na mnie czeka broszka filcowa (hura, hura :-)


3. Wreszcie zmierzyłam się z projektem Weraph, czyli wachlarzykami (Weronika, raz jeszcze wielkie dzięki za wzór). Troszkę krzywe, nie jestem z nich do końca zadowolona, ale niestety w kwestii koralików w rozmiarze 6, 11 i 15 u mnie bida z nyndzą (8 królują). Stąd robiłam z tego co miałam. Do tego to pierwsze wachlarzyki, więc mam nadzieję, że kolejne wyjdą równiejsze :-)


No i czemu miałam możliwość poleżeć w łóżku tylko dwa dni, no czemu, ja się grzecznie pytam ;-)