niedziela, 6 maja 2018

Odkryłam...

wczoraj tego Pana (Dominik Waszek)i jego filmy - o lęku właśnie, czyli coś, co u mnie na tapecie. 
Przerabiam obecnie z moją Terapeutką Ewą Khantouche, czy to co mnie zajmuje i nieco męczy to lęk, czy też może złość - i ta stara, z dawnych lat, zastana w ciele i nowa, którą generuje codzienne życie. Nie wiem co nam wyjdzie z tych rozważań i rozmów, ale filmy Dominika trafiają do mnie w swej konstrukcji i toku myślenia, a ciało się nie buntuje, więc chyba coś w tym jest.
Złość, to emocja, która ściśle wiąże się z lękiem i żalem, czasami podszywając się pod jedną lub drugą. U mnie może być to związane z tym, że okazywanie złości w moim domu  rodzinnym było niewskazane. Miałam być grzeczną, posłuszną dziewczynką, a złość u takiej jest zabroniona. Moje dorosłe okazywanie złości przeszło zatem w drobne lub większe złośliwość, szyderstwo, szpileczki, po czym potrafi zmienić się w zalewającą wściekłość i wtedy w wypominkach pamiętam rok 1940, a nawet starszy i wszystko co mi wtedy uczyniono ;-) Taki zalew to już bardzo mało empatyczne zachowanie i skutkuje potwornymi wyrzutami sumienia, gdy już ochłonę. Więc i tak źle, i tak niedobrze.
Chcę dotrzeć do sedna tej emocji, która mnie drąży, czym by nie była - lękiem (którym wydaje się na pierwszy rzut oka), czy też złością (która ukryła się pod płaszczykiem lęku, bo ten jest mi łatwiej okazywać). 
Chcę odbyć tę podróż i zmienić ją w oczyszczające działanie, które pozwoli mi żyć pełnią tu i teraz, a nie przemieszczać się w przeszłość, pełną żalu lub niespełnienia i grania narzuconej roli lub przyszłość, ostoję niepewności i lęku, przed tym, co może nadejść. Myślę, że filmy z rozważaniami Dominika pomogą mi wziąć odpowiedni kurs, a pomoc Ewy w sterowaniu moją "łodzią" wyprowadzą mnie na pełne morze teraźniejszości. Dam znać, jak mi idzie :-)

3 komentarze:

  1. Jestem z Tobą w "odkrywaniu"��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem osamotniona :-)

      Usuń
  2. Sylwuś, zapewniam lęki da się oswoić :) Trzymam kciuki.
    Do Dominika zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)