poniedziałek, 28 stycznia 2013

Leniwie...

bo ferie zaczęły się dla mnie niespiesznie i w miłej atmosferze.
Ostatni tydzień pracy obfitował w wydarzenia różne, obowiązków mnogość, postanowiłam więc zdecydowanie wyhamować w weekend.
No i udało się - rozmowy z rodziną, powolne śniadanka, kawa i inne takie przebiegały w utęsknionej przeze mnie atmosferze spokoju i rozluźnienia.
Ale co by zupełnie bezczynnie nie było, to sięgnęłam wreszcie po wzory, które zakupiłam u Koroneczki jakiś czas temu.
No i wreszcie powstała moja pierwsza para Carmenek - w wiśniowej odsłonie



i Sopelki z kryształkami (w mojej wersji jasno szare z grotami, połyskującymi liliowo)

Pierwszy raz korzystałam ze wzorów Koroneczki i muszę ją pochwalić - obrazowo, bez żadnych błędów, czytelnie przygotowane - miło się z nimi pracowało i pewnie jeszcze jakieś inne wersje kolorystyczne sobie zrobię, ale najpierw muszę wypróbować pozostałe wzory, a mam ich jeszcze kilka :-) Szkoda, że wzór na Salome jest jak na razie nie do kupienia ;-)

29 komentarzy:

  1. Zazdroszczę umiejętności , pięknie wyszło! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu, to nie jest takie trudne :-) pozdrawiam

      Usuń
  2. Pięknie Ci wyszły te kolczyki! Szczególnie te Carmenki mi się podobają. A ferii to Ci zazdroszczę ...
    Udanego wypoczynku! Może Twoja tunika nieco urośnie skoro będziesz miała więcej czasu? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ta tunika. W ciągnęły mnie drobniejsze przedsięwzięcia i trudno mi do niej wrócić. Ale na pewno sięgnę po nią w te ferie. A Carmenki ja też lubię szczególnie :-)

      Usuń
  3. Śliczne kolczyki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Efo. Ja również pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Robiłam je z nici 10, ale myślę, żeby następnym razem użyć 20.

      Usuń
  5. Sylwuś, pięknie wyszły! :)))
    Co do wzoru Salome to z nim jest taki kłopot, że starczy odrobina niedokładności i się wybrzusza. Dlatego bałabym się go sprzedawać, bo mogłabym dostawać po głowie, że nie wychodzi jak na obrazku. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to może ja bym zaryzykowała. Obiecuję nie bić, a przynajmniej nie mocno ;-)

      Usuń
    2. No ja Cię proszę. Będę supłać do skutku, najwyżej wspomożesz mnie mailowo, tak, jak z czółenkami :-)

      Usuń
    3. OK, to będziesz moją testerką. :)

      Usuń
  6. Ale piękności powstały.
    A w szczególności te wiśniowe. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czułam, że Carmenki znajdą Wasze uznanie, bo sopelki są niepozorne przez kolor. W rzeczywistości koraliki skrzą się w fioletach i różach :-)

      Usuń
  7. Na zdjęciu nie widać, ze to 10, ale widać równiutkie słupki, pięknie wyszło !

    Chyba zazdroszczę... nie chyba na na pewno;) Czas się udać do Ani po wzorki, najlepszy sposób na zazdrość to czółenka w dłoń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. errata
      nie chyba, a na pewno * - powinno być.

      Usuń
    2. A pewnie, że czółenka w łapce i efekt tych działań będą najlepszym lekarstwem ;-)

      Usuń
  8. No to zaraz się udam do Ani po wzorki. Bo carmenki baaardzo mnie kuszą od dawna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pole am, szczególnie, że wzory są teraz w promocyjnej cenie

      Usuń
  9. Jak tak zerkam na te cuda to już i się chce to sobie zrobić,ale niestety nie umiem......ale...w sobotę zakupiłam igłę do frywolitek ,czyli już jestem bliżej niż dalej :)
    Podziwiam umiejętności!!!Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ucz się, bo frywolitka, szczególnie na igle, nie jest trudna :-)

      Usuń
    2. Dobrze Sylwka gada! Igłowa jest fajna. Jak coś, polecam mój kurs na blogu ;-)

      Usuń
  10. Wspaniałe wykonanie :)
    Carmenki jakbyś skopiowała z blogu Koroneczki ;P, dotąd tylko u niej je widziałam :)
    Mnie podobają się również te z sopelkami :) lubię takie wysmukłe kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bean, dokładnie to samo pomyślałam, jak zobaczyłam "stojące" kolczyki na fotce :)
      Sylwia, te kolczyki wyszły Ci naprawdę ślicznie!

      Usuń
    2. Wzór na Carmenki zakupiony u Koroneczki, a test na sztywność również od Niej odgapiony, stąd Wasze skojarzenia, bezbłędne oczywiście :-)

      Usuń
  11. Toż to piękny i wzór i robota! Zazdroszczę umiejętności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu - myślę, że wszystko spokojnie w Twoim zasięgu ;-) Ino rękawki zakasać.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)