poniedziałek, 5 września 2011

Bransoletek czar.... i szał

bo to już nie jest normalne ;-)
Ale ja tak baaaardzo lubię składać te bransoletki - ceramika w połączeniu z koralikami modułowymi ciekawie wygląda na rzemieniach. Uwielbiam mieszać kolory, dobierać dodatki - niby nic odkrywczego, ale padło mi na zwoje twórcze i już :-)
Jak będziecie miały dosyć, to wyślijcie mnie na odwyk !










 








niedziela, 4 września 2011

Perłowo cd...

Powstały kolejne kolory. No i trochę wzbogaciłam zestawy - białe korale dostały do kompletu kolczyki




A szarości to już cały wachlarz możliwości - korale, bransoletka i kolczyki.




Trochę z nimi jest zabawy, szczególnie po dłuższej przerwie w robieniu, jak się wyjdzie z wprawy, ale jakoś podołałam, nie pogryzłam nikogo ;-)

sobota, 3 września 2011

Pracowicie...

Poziom zapracowania u mnie ostatnio na poziomie super-wysokim. Bo i Kuligów, i spotkania robótkowe, nie zapominając o Szymciu i pozostałych Szkodnikach.
W zeszłym tygodniu, w gronie sympatycznych i bardzo kreatywnych Pań, w Galerii przy Fabryczce, bawiłyśmy się kalką, tuszem, stalówkami, siatkami i innymi takimi. Najpierw poznałyśmy podstawowe właściwości kalki, a potem każda z Pań wykonała własny projekt - zabawa była przednia i mam nadzieję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie.













W międzyczasie, na spacerach z Szymkiem, kiedy ten sobie smacznie spał, udało mi się dorobić bransoletkę do kompletu do naszyjnika, wykonanego już jakiś czas temu. Lubię ten wzór - ładnie się układa, sprawnie się robi, pasuje i do gładkich i cieniowanych nici.




A Szymcio mnie czasami jednak podgląda, choć udaje, że śpi ;-)



Czy ktoś zgadnie, jak powstało to zdjęcie ? Dodam, że bez użycia Photoshopa ;-)

wtorek, 30 sierpnia 2011

Aniołowo

Jakiś czas temu znajoma poprosiła mnie o wykonanie Aniołka Stróża dla małego chłopczyka z okazji Chrzcin. Wykorzystałam wzór, który wieki temu pojawił się w Annie, wykonałam ozdobną koronkę w technice pergaminowej, zabejcowałam ramkę i powstała taka oto praca:


Jakiś czas później powstały kolejne zastępy anielskie:





Niestety, w przypadku zdjęć sprawdziło się powiedzenie mojej Mamy "Z niewolnika nie ma pracownika". Zdjęcia wykonała w łaskawości swej moja Córcia i oczywiście nie uwieczniła Anioła, nad którym najbardziej się napracowałam.
Anioł był taki sam jak pozostałe, ale za tło robił piękny jedwab w kolorach fioletu i zieleni, ramka była we współgrającym z tłem odcieniu zieleni. Ładnie to wszystko się prezentowało, a ja napociłam się, żeby niepokorny materiał dokładnie ułożyć w ramce. Anioł już zmienił właściciela, więc niestety nie uda mi się go już uwiecznić - pora zacząć robić zdjęcia własnoręcznie, a nie wysługiwać się młodzieżą ;-)
Jednak w kooperacji z młodszym pokoleniem czasami nam się coś udaje. Ot, na przykład takie muffinki nam wczoraj wyszły:



Przepis wzięłyśmy stąd. Co prawda wyszły ciupek ze mocno chrupiące na wierzchu, ale to chyba wina nawiewu w piekarniku. Następnym razem spróbuję upiec je w mniej nowoczesny sposób. Niemniej jednak smakowały znakomicie :-)

wtorek, 23 sierpnia 2011

Dla małych Elegantek...

bo mnóstwo takich w Kuligowie, do którego jeżdżę co któryś weekend. Kilka z nich pytało o bransoletki dla małych dziewczynek - kolorowe, delikatne, dziewczęce. Tak więc postanowiłam spełnić ich prośbę i oczywiście poszalałam, bo mnie kilka sztuka nie satysfakcjonuje ;-)
Bransoletki prościutkie, nic odkrywczego - rzemyk, koralik, zawieszka i już. Ale jakoś w trakcie ich robienia w pamięci wrócił świat mojego dzieciństwa - zgrzebny, skromny, szary. Świat, w którym marzyłam, żeby Tata przywiózł mi z Czechosłowacji plastikową kolorową kłódkę na rzemyku - wisiorek, który był w mojej miejscowości namiastką dziecięcej elegancji i lepszego życia (córki różnych miejscowych prominentów nosiły takie wisiorki). Robiąc dziś te kolorowe drobiazgi na dziewczęce łapki aż się wzruszyłam, że doczekałam czasów, kiedy świat dzieciństwa jest kolorowy, wesoły, choć może ten nasz, skromniejszy był jednocześnie bogatszy gdzieś tam w wyobraźni ...
A teraz, po drobnych dywagacjach starszej Pani, prezentacja prac. Uważajcie, żeby Was nie zasypało ;-)





























Dla tych, którzy dotrwali do końca, jeszcze jedna bransoletka - na zamówienie dla 7-letniego chłopca :-)