Ostatnia to ma być prezent dla bliskiej mi osoby (niespodzianka) - powstała z Magica YarnArt, kolor 576. Straszne wariactwo kolorów, a słońce tak dawało, że w sumie każde zdjęcie jest trochę przekłamane kolorystycznie, kolory najbardziej zbliżone do tych na ostatnim zdjęciu.
Chustę zrobiłam z 40 dkg wełny na drutach 5 (nowych, KP z dokręcaną żyłką, hura, hura). Wymiar po blokowaniu 230 x 110 (poszalałam z blokowaniem ;-)
Z wzorem też poszalałam, mieszanka jersey'a i francuskiego, pooddzielana najpierw jednym rzędem ażuru, potem 2 razy po 2 ażury (oddzielone jednym rzędem jersey) i w końcu jeden raz 3 ażury.
No i na końcu znów utknęłam na plisie. Ale po co pomocna dłoń innych Koleżanek-drutowiczek - poradziłam się kilku z nich (dzięki Ata, Kasiu i Frasiu) i w końcu skorzystałam z rozwiązania, które zaproponowała Ata, a Jej ten pomysł sprzedała Laura - ażury co 4 rzędy jersey'a. Wyszło lekko, dobrze skomponowane z pozostałą częścią chusty. Mi się podoba - a Wam ?
A Szymcio pozdrawia wszystkie Ciocie Zaglądaczki i Podglądaczki (no i może jakiś Wujków ;-D)

