zdecydowanie i bezapelacyjnie. Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet chyba wręcz idealna. Sądząc po prezentach pod choinką ;-) Wśród wielu perełek typu kolorowanki odstresowujące, płyty dvd z superserialami otrzymałam pudło pokaźnych rozmiarów. A w środku to cudo:
Marzył mi się ploter, ale nie żeby tak już, teraz, od razu, a tu taka siupryza. Stąd daleko idące wnioski odnośnie mego zachowania i wzorowego wręcz prowadzenia się ;-)
No to ploter mam i nie waham się go używać. Na razie zgłębiam zapasy gotowych bibliotek firmy Brother, ale już mnie powoli zaczyna ciągnąć w kierunku własnych projektów. Zanim jednak powstaną prace włąsne me, pozwólcie, że pochwalę się tym, co na bazie gotowców udało mi się poskładać :-)
Zabawa naprawdę przednia, już mnie nęci, żeby sobie jakieś napisy do klasy powycinać. Oj, będzie się cięło, że ho ho ;-)
