niedziela, 7 maja 2017

Bo w Łodzi nie ma co robić cz.2...

Dzień pierwszy opisałam tu. Dzień drugi, spędzony w Łodzi prawie miesiąc temu, wydawał się być mniej intensywny, natomiast ilość wrażeń nie ustępowała dniu pierwszemu.
Po bardzo łazikowej sobocie, w niedzielę zdecydowaliśmy się na częstsze korzystanie z Ubera. Pierwszy kurs, to wyprawa do SEMAFOR-a, w którym Szymon uczestniczył w warsztatach kręcenia filmu metodą poklatkową.
Najpierw stworzyliśmy elementy scenografii, rekwizyty, następnie Szymon ustalił z panią treść fabuły i zaczęła się najlepsza zabawa.
A oto jej efekt końcowy:
Następnie, wraz z przewodnikiem ruszyliśmy do Muzeum, znajdującym się obok. Powrót do czasów dzieciństwa dla mnie i odkrywanie wielu nowych postaci bajkowych dla Szymona było wspaniałą zabawą.
Po Muzeum i warsztatach przyszedł czas na pracę mózgiem i doświadczanie organoleptyczne - w tym celu udaliśmy się do Eksperymentarium w Manufakturze.
Ilość eksponatów nie jest tak duża, jak w warszawskim Centrum Nauki, ale dzięki temu, moim zdaniem, jest to miejsce przyjaźniejsze młodszym dzieciom - łatwiej tutaj pewne zjawiska wytłumaczyć i zobrazować. Ponadto ilość zwiedzających była w tym dniu zdecydowanie atrakcyjniejsza dla tych co to lubią wszystkiego dotknąć i pomacać. Czasu na doświadczanie mieliśmy dużo, więc wszystko zostało dokładnie obejrzane i wypróbowane ;-)
Aż w końcu przyszła pora na powrót do domu - popodziwialiśmy przy okazji nowy dworzec Łódź Fabryczna. Nie bardzo nam się chciało opuszczać miasto, które nas tak bardzo pozytywnie zaskoczyło. Ale myślę, że jeszcze tu wrócimy - jeszcze sporo zostało do obejrzenia.
Na koniec pochwalę się pozycją książkową, o którą wzbogaciła się moja biblioteczka - zdjęcia w niej zamieszczone świetnie obrazują ducha Łodzi sprzed wielu lat, kiedy to stukot maszyn włókienniczych rozchodził się po łódzkim bruku, a domy włókniarzy można było zobaczyć nie tylko w skansenie.

Gdyby ktoś był zainteresowany kosztami pobytu w Łodzi:

bilet na TLK w jedną stronę - 46 zł (1 normalny + 1 ulgowy)
bilet tramwajowy 20-minutowy - 2,80/normalny, 1,40/ulgowy
nocleg (2 noce ze śniadaniem) - 408 zł (można znaleźć pokoje za około 100 zł/noc, ale ja trafiłam na jakąś imprezę kulturalną i był problem ze znalezieniem czegoś tańszego)
riksza - 2 os./12 zł
Planetarium - normalny/17 zł, ulgowy /12 zł (rezerwowałam w necie)
Palmiarnia - normalny/8 zł, ulgowy/4 zł
Muzeum Kinematografii - normalny/10 zł, ulgowy /7 zł
Skansen - sobota za darmo
SEMAFOR  - 40 zł/dziecko (warsztaty + zwiedzanie), 20 zł/dorosły (tylko zwiedzanie)
Experymentarium - normalny/17 zł, ulgowy /14 zł

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, było bardzo twórczo i ciekawie. DO tego czas spędzony razem - nie do przecenienia :-)

      Usuń
  2. No i masz filmowca w domu! I po co Ci to? Teraz będzie Cię ścigał z kamerą i nagrywał. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo chyba pora stać się gwiazdą ;-)

      Usuń
  3. nice article great post comment information thanks for sharing.
    บอลพรุ่งนี้

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)