piątek, 21 września 2012

Żyję...

choć jakoś mało wirtualnie, ale real mam w obfitości swej zawalony, przysięgam.
Nowa praca (dokumenty, zebrania, rady), nowe grupy w dwóch domach kultury + dni otwarte dla chętnych i zainteresowanych, do tego rzeczywistość rodzinna, stąd ostatni wpis z 4 września.
Nie wspomnę o zaległościach w czytaniu różnych zaprzyjaźnionych - aż mi wstyd normalnie.
Robótkowo tez lichutko - na szczęście Kasia z WoolArtStudio nauczyła mnie, jak sobie kręcić tym i owym i w mym koszyczku robótkowym pojawiły się dwa kłębuszki (na jakieś kwiatuchy ozdobne):
A na nowo nabytym wrzecionie (troszkę ciężkie) próbka z kupnej czesanki, która używam do filcowania - niteczka wychodzi ładna, dosyć równa - będę próbować zrobić z niej 2 ply

no i cudo, które zakupiłam u Kasi, której wełny farbowane podbiły serce me, zakochałam się bezgranicznie, zresztą same zobaczcie, co mi wychodzi z tej cudnej Wensleydale
Mam jeszcze w zapasie kolejną wełnę od Kasi, tym razem Corriedet w takiej oto kolorystyce:
Liczę, że w robocie też wyjdzie miodzio :-)

22 komentarze:

  1. Niebieskie i fiolety - cudne !!!
    Wiem jak to jest z tym brakiem czasu... Też sobie myślałam, że wrzesień - dzieci pójdą do szkół, a ja będę miała więcej czasu na swoje robótki. Niestety w tym roku stało się całkiem inaczej. Nadmiar obowiązków, wynikających z pracy zawodowej mnie dosłownie przywalił.
    Głowa do góry !!! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie dawać smutkowi, ale brak czasu na to co się lubi robić troszkę martwi. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej, bo i ja się wdrożę, i dzieciaki będą bardziej ogarnięte, a wtedy bójcie się wrzeciona ;-)

      Usuń
  2. Oj Sylwka, nie kuś tym wrzecionem... nie kuś... Dobrze, że się odezwałaś, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, właśnie przekopuję się przez strony z wrzecionami, a w piwnicy stoi zakurzony kołowrotek, więc bój się ;-)

      Usuń
  3. Cieszę się, że żyjesz :))). A z tym czasem, to chyba większość z nas tak ma - wiecznie go brakuje :(.
    Przędzenie na wrzecionie idzie Ci coraz lepiej. Wens jest piękny i wcale Ci się nie dziwię, że się w nim zakochałaś. Na dodatek uprzędłaś z niego bardzo ładną nitkę - naprawdę jestem pod wrażeniem. Corriedale też ma śliczny kolor (kolory?) i w nitce również powinien się ładnie perezentować :). Udanego kręcenia - tym i owym ;))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - Wensik plecie się piękny (choć do ideału jeszcze mu troszkę), tak się tylko zastanawiam jaki byłby efekt przy połączeniu w 2ply, czy jednak zostawić pojedyńczy. A Corriedale przechodzi od różu poprzez odrobinę ecru w szarość (Kasia szaleje z tymi kolorami) - też będzie fajny.

      Usuń
  4. Bosz... bardzo staram się omijać wpisy z kołowrotkami w tle, bo czuję, że się wkręcam... A Ty tak podstępnie! Wpadłam ucieszona, że żyjesz, a tymczasem na każdej focie magnes! ;)))
    Powodzenia na nowych niwach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wkręcaj się na całego - super zabawa :-)

      Usuń
  5. Jejku, przepięknie równo przędziesz... ja nie mam cierpliwości do wrzeciona i wszystko przędę już na kołowrotku :)
    gratulacje!

    Przy okazji zapraszam do siebie (SilviageArt)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na razie się uczę, a kołowrotek czeka - stary, używany, zakurzony, ale się doczeka, bez dwóch zdań :-)

      Usuń
  6. Niteczka piękna, równa, ale się wkręciłaś :-)
    gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  7. A co z chustami? Zaprzepaszczone z powodów nowego konika?? :-((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzież by tam, robią się, ino wolniej, bo czasu, kurka wodna, mniej - teraz mam dwie na drutach, ale nie wiem, kiedy ich koniec nastąpi ;-)

      Usuń
  8. to dobrze ze żyjesz ;-) jejku jakie ekstra kolorki :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sylwia! Zaglądałam tu czasem i właśnie tak myślałam, że praca Cię pochłonęła. Ale to co robisz na wrzecionie... mnie zachwyca! Ja też tak chcę! Tylko właśnie skąd brać ten czas!? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca wciągnęła mnie z butami, bo wszystko nowe, trzeba poznać dzieci, pewne sprawy poustawiać tak, aby grało, jak chcemy, a to zabiera od groma czasu i sił. Ale mam nadzieję, że warto :-) Wrzeciono mnie wkręciło straszliwie - wczoraj uprzędłam swoje pierwsze 2ply :-D

      Usuń
  10. Kręć się ,kręć wrzecionko...:)Dwukolorowa wełenka przecudnej urody:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Alu - też sobie czasami podśpiewuję tą piosenkę :-)

      Usuń
  11. Your own write-up has confirmed helpful to me рersonаlly.

    It’ѕ νeгy useful and you're simply certainly quite educated of this type. You have got opened up our sight for you to different thoughts about this particular subject matter using intriguing and strong content material.
    Here is my homepage : buy ambien

    OdpowiedzUsuń
  12. The ροѕt offers proven helрful to us.
    Ιt’s eхtremely еducаtional anԁ уou're naturally extremely educated of this type. You possess opened up my own sight to be able to various views on this particular topic with intriguing, notable and strong content material.

    my website: viagra

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)