niedziela, 14 lutego 2016

Kuchennie...

bo ostatnio próbowałam swoich sił w kuchnie z nachyleniem nieco wege ;-)
Najpierw zakochałam się w bułkach orkiszowych. Przepis zaczerpnięty stąd, ale mi wychodziło bardzo gęste ciasto, więc co nieco zmodyfikowałam przepis i wychodzą genialne - gęste, ale zarazem pulchne. 
Podaję proporcje, które ja stosuję:
500g mąki orkiszowej typu 700
200ml ciepłej wody
55g świeżych drożdży
55g oliwy z oliwek
2 łyżeczki soli himalajskiej
1 łyżeczka trzcinowego nierafinowanego
sezam do posypania
Wykonanie takie, jak w przepisie źródłowym.
Moja młodzież się śmieje, że kształtem przypominają nieco Quazimodo, ale pałaszują,więc chyba ich wygląd nie wypływa znacząco na smak ;-)


A potem upichciłam do nich smalec z białej fasoli - przepis z Jadłonomii.
Robiłam też gulasz z fasoli czerwonej i białej, ale jakoś się nie załapał do zdjęć, a szkoda, bo był wyjątkowo fotogeniczny ;-) i smaczny przy okazji.

4 komentarze:

  1. chleb już piekę od jakiegoś czasu ale bułek jeszcze nie próbowałam, chetnie skorzystam z przepisu :) tylko tą mąkę orkiszową musze zakupić,

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie w ramach odpoczynku od chleba zaprzyjaźniłam się z tymi bułkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ smakowitości. Mogę się napawać widokiem i wyobrażać smak bo wszystko wegańskie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie nas zaniedbujesz ostatnio...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)