sobota, 22 listopada 2014

Trójkącik...

nieduży powstał w tym tygodniu i już został ofiarowany prywatnej mej Macoszce, jako że obchodziła w tym tygodniu imieniny - Elżbieta.
Robiony peyote'm, z Toho Treasure w kolorze Nebula i Silver-Lined Teal. Wzór znaleziony na blogu Vezsuzsi   

Wciąż musze jeszcze ćwiczyć równe zaciąganie splotu, bo troszkę mi się te trójkąty wichrują.
Ale na razie zarzucam koraliki, bo na drutach wylądowała ciekawa włóczka, a na monitorze komputera mam wzór na komin od Hani "Lisa Scowl" i własnie doszłam do kluczowego momentu tj. do tajemniczych "pleats". Jeszcze nie do końca zgłębiłam tajniki ich powstawania, tak więc oddalam się, co by zacząć je dziergać.
A na razie mam tyle:
Zdjęcie robione telefonem, w ponurą pogodę, więc kolory nieco przekłamane ;-)

12 komentarzy:

  1. Bardzo ładny ten trójkącik - podobają mi się jego kolory :). O kominie wypowiem się jak zobaczę całość - na razie widzę ciapki :)). Trzymam kciuki za jego szybkie ukończenie, bo ciekawa jestem jak ten wzór będzie wyglądał na takiej włóczce :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melduję z pola walki - komin skończony i robi się drugi, tym razem dla Mła ;-) Wzór porsty, ale bardzo wdzięczny, akurat jak na moje możliwości i umiejętności :-) Zdjęcie poglądaowe jutro :-)

      Usuń
  2. Ja też chcę zostać Twoją macoszką... ulach

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki Bernadko - mi też się podoba, więc pewnie jeszcze jakieś powstaną, jak się z prezentami bożonarodzeniowymi obrobię :-)

      Usuń
  4. Trójkącik bardzo ładny! Ciekawe jak wyjdzie komin:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę jutro chwalipięctwo uprawiać :-)

      Usuń
  5. Cudny trójkącik:) Ciekawa jestem to komina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo będzie odsłona, może nawet dwóch na raz :-)

      Usuń
  6. Piękny trójkącik, wybrałaś dla niego bardzo ładne kolorki. Jest bardzo energetyczny !!!
    Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorystycznie dopasowany do nowej bluzki, którą moja Macoszka przywiozła sobie z Hiszpanii - tak samo energetyczny ciuszek ;-)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)