czwartek, 8 sierpnia 2013

Kumihimo...

mi się uplotło.
Pierwszy naszyjnik dla mnie 


drugi w prezencie imieninowym otrzymała jedna miła Pani Ania :-)


Materiał do wyplotu to nici lniane, konopne i bawełna. Świetnie się plotły, no i sprawdziły się silikonowe szpulki do nawijania nici, które ostatnio nabyłam - nici nie plączą się, a szpulki miło grzechoczą.
I jak, podobają się Wam, bo mi bardzo i już czekam na chłód, co by się w nich polansować ;-)

EDIT: dla wszystkich zainteresowanych, a niewtajemniczonych - sznurki można pleść na takim dysku: (zdjęcie z tego sklepu)
Choć oczywiście są dostępne inne sprzęty, bardziej lub mnie zaawansowane - sznurki przekłada się (związane wczesniej w supeł) przez dziurkę w środku, resztę moocuje się w nacięciach, a potem przekłąda się je w odpowiedniej sekwencji. Kursów w necie tony, więc wujek Google pomoże, jakby co ;-) 

20 komentarzy:

  1. Nie mam pojęcia o co biega z tym Kumihimo... ale fajne toto. Też bym takie chciała umieć pleść... albo chociaż mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A plecie się toto ze sznurków różnorakich i niteczek, wełenek ;-)

      Usuń
  2. Wyśmienity pomysł, dla Ciebie to nowe wyzwanie, a "nici " dla Ciebie nie stanowią tajemnicy. Naszyjniki są po prostu piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jagódko - opanowałam na razie dwa sploty, a jest ich mnóstwo, różne wzory można tworzyć, więc jeszcze sporo odkryć przede mną :-)

      Usuń
  3. Ciekawe i tak bardzo naturalne :) czy Ty to maszynką jakąś wyplatasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podobają:) Pewnie bardzo ładnie układają się na szyi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście - miękko oplatają szyję :-)

      Usuń
  5. Podobają się i to bardzo :). A wiesz, że też miałam ochotę się w to pobawić? Nawet wydrukowałam sobie kilka instrukcji wykonania różnych sznurków i ... na tym skończyłam. Ale może w końcu spróbuję :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i takie podsumowanie rozważań bardzo mi się podoba :-)

      Usuń
  6. Bardzo fajne sznurkowe "wyploty" :) Ale pleść to ja umiem tylko głupotki czasami :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Cię zagonię do roboty i nauczysz się pleść coś bardziej pożytecznego ;-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Wersja bardziej elegancka może powstać ze sznurków satynowych.

      Usuń
  8. Sylwia... Szczerze mam napisać, czy z masełko w miodkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko z miodkiem to ja wolę na śniadanie ;-)

      Usuń
    2. No to będzie szczere masło z miodem (na wszelki wypadek!) - to mi się jakoś nie bałłłdzo widzi...
      Pierwsza myśl - RANY BOSKIE! Coś się stało i się wieszać będzie na własnoręcznie zrobionych stryczkach! Ratować trza! :-DD

      Usuń
    3. No ładnie ;-) Wieszać się nie zamierzam, choćby nie wiem co. A, że sznurkowe, to w sumie skojarzenia masz poprawne. Jednak zaryzykuję i zarzucę na szyję - może mi głupie myśli do głowy nie przyjdą ;-)

      Usuń
  9. Sylwko, jak mam być szczera to to-to mi się bardziej od koralików podoba, no strasznie fajne!!!!!
    Kobieto złota, pierwsza mi pokazałaś, jestem zachwycona!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że choć mały kaganeczek niosę ;-) A kumihimo i mi się bardzo podoba, pewnie wkrótce znów sięgnę po dysk.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)