piątek, 28 października 2011

Próby i zabawy...


z nowymi koralikami, kupionymi jakiś czas temu. Chciałam zobaczyć, jak w tym splocie będą się prezentować koraliki szklane szlifowane.
I tak powstały 3 bransoletki.
Pierwsza - koraliki Fire Polish 6mm w kolorach: Silver Lined - Crystal, Montana Blue
Oxblood.


Druga z koralików Fire Polish 6mm Dual Coated - Tanzanite/ Fuschia
i Lt. Amethyst



I trzecia, z trochę innym układem kolorystycznym również z koralików 
Fire Polish 6mm w kolorach: Emerald i Dual Coated Blueberry Green 




W dzisiejsze popołudnie, przy zachodzącym słońcu, kamienie pięknie
skrzyły się i migotały - przyjemnie było robić te zdjęcia.

9 komentarzy:

  1. prześliczne :) ta pierwsza powala :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ożeszku....
    łocy mi wylazły z zachwytu 8-O

    OdpowiedzUsuń
  3. Maniek - powiem tak - ta pierwsza też mi się bardzo podoba, bo taka wyrazista, ale te dwie pozostałe na żywo wyglądają zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach, tylko fotograf ze mnie do d**y ;-)

    Laura - no patrzajcie, to masz to samo, co ja wczoraj oglądając Twoje "nieudańce". Tylko uważaj, bo mnie wytrzeszcz do dziś trzyma ;-D

    OdpowiedzUsuń
  4. O fajne, wrażenie jest takie jakby każda była wykonana innym splotem, moja faworytka to fioletowo różowa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamon - a to tylko zabawa kolorami i ich układem sprawiła, że tak odmiennie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cacuszka!
    No daj pleciudze korale to wyplecie takie śliczne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bransoletki z Fire Polish prezentują się znakomicie! RAW jak widzę opanowany/e ( nie wiem jak to poprawnie należy odmienić) perfekcyjnie:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne !
    Druga to moja faworytka:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kankanko - jakbyś mnie znała osobiście. Pleciuga jestem straszliwa, ale nie wiedziałam, że stąd się bierze moje umiłowanie do plecenia koralików ;-)

    Jolinko - RAW w praktyce wychodzi, tylko jeszcze z rozrysowywaniem wzorów czasami się gubię. Fajnie się je robi, a efekt bywa zaskakujący - lubię takie niespodzianki.

    Miranko - tak czułam, że ta druga będzie Ci bliska kolorystycznie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)