wtorek, 9 sierpnia 2011

Perłowo...

Co by odpocząć od maleństw 2-milimetrowych, cieniutkich igieł i innych takich poczyniłam wczoraj porządki ogólne i przeglądowe w perełkach.  No i na wierzch wylazły mi spore ilość pereł 10 mm, zakupionych dla Miecia, skipiszowanych w najodleglejszym zakątku szuflady, co by wyrzutów głośnych nie czyniły. Wstążek też mi jakoś się uzbierało, więc stwierdziłam, że chyba najwyższa pora ja wykorzystać.
Widziałam kiedyś takie korale w necie - nie wiem gdzie, chyba u Miranki, pewnie też w jakimś sklepie internetowym - spodobały mi się bardzo, ale nigdy nie starczało czasu, aby się z nimi zmierzyć. 
Wczoraj powstały 3 pary :-) No i mam jeszcze pomysł na bransoletki z 8mm koralików, robione w ten sam sposób.










19 komentarzy:

  1. grunt to dobry pomysł, że też ja na takie coś nigdy nie mogę wpaść ;) :) wyszło suuuuuuuuuuper

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz, że ja też miałam takie w planach? :))) Nawet perełki już kupiłam, tylko odpowiedniej wstążeczki nie mam. Widziałam podobne w jakimś stacjonarnym sklepie i stwierdziłam, że sama mogę sobie takie zrobić ;)). Twoje jednak podobają mi się bardziej! Super wyszły !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa - thank you very much. Unfortunately, idea is not mine - I've found it somethere in the net :-)

    Aniu - ja też na to wpadłam w internecie i popełniłam paskudny plagiat - mam nadzieję, że nie pójdę za to siedzieć ;-) Cieszę się, że się podobają.

    Frasiu - to będziemy siedzieć razem ;-D A tasiemki kupuję w hurtowni pasmanteryjnej - w mojej okolicy jest ich sporo.

    Lauro - to tylko takie ładne (choć i to rzecz gustu)drobiazgi, śliczne to są Twoje wełenki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne i brak mi słów

    OdpowiedzUsuń
  5. No i spróbuj mi teraz wmawiać, że szyć nie umiesz :-P
    Śliczne! Gdybym miała kradzieżować to zdecydowałabym się na... wszystkie trzy :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. No i następny świetny pomysł :) Ja tutaj same nowości oglądam,bo jeszcze takich naszyjników nie widziałam,pewnie zacofana jestem z tym wszystkim :) Naprawdę piękne i takie eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale się nakokardkowałaś . Sylwia a jakiś urlop Wam został zapraszam do Szwajcarii - pięknie tu jest :) choć znamy tylko miasto , ale góry , lasy , rzeka i święty spokój . Większe mieszkanie i mnóstwo świeżego powietrza

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wyglądają, wstążka dodaje im takiego niepowtarzalnego uroku .

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne!!!
    Ja widzę takie naszyjniki po raz pierwszy i jestem zachwycona takim połączeniem pereł z wstążeczką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ataboh - mam nadzieję, że Cię nie zatchnęło nazbyt długo. Oddychaj głęboko ;-)

    Ata - zaczynam się bać, chowam wszystkie, a szyć nie umiem i tego się będę trzymać do upadłego ;-)

    Wilandra - dzięki !

    Katarina79 - ja je też widziałam dawno temu, ale zapadły mi głęboko w pamięć. No i miło, że się podobają.

    Sparrow - oj tak - kokardek obfitość straszliwa, ale fajnie się je robi. A jeśli chodzi o Szwajcarię, to uważaj - ja wariat jestem - spakuję się i przyjedziemy ;-)

    Agawu - właśnie próbuję dwukolorowe zestawy i mam nadzieję, że nie stracą na uroku :-)

    Bean - dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. No o skoro schowałaś, to ja wezmę... i SPLAGIATUJĘ! O! :-P

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwio, znowu coś nowego w twoim wykonaniu:))
    Czym teraz nas zaskoczysz?
    Oczywiście śliczne:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Sylwia, przystopuj!!! Ja nie nadążam z wchodzeniem na Twój blog, tyle śliczności już
    pokazałaś od ostatniego wpisu!!!
    Te perełki cudne i łatwe do zmałpowania:))))

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie właśnie ostatnio na takie maleństwa wzięło :)
    Ale to dopiero pierwsze próby, więc do takich prac jakie Ty prezentujesz jeszcze pewnie daleko. Ale będę podglądać i czerpać inspiracje.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ata - a plagiatuj sobie do woli ;-)

    Miranko - beading na warsztacie - zobaczymy czy uda mi się Was czymś zaskoczyć. A może i zaskoczę sama siebie ;-)

    Ivalio - łatwe do zgapienia bardzo, bo sama zgapiłam ;-) A, że dużo pokazuję - coś mi Synuś ostatnio pozwala trochę rozłożyć skrzydła, to korzystam.

    Marzycielko - czerp pełnymi garściami, musimy się w końcu wspierać :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to coś innego! Jest świetne z tą wstążeczką! Jak równo ułożyłaś!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :-)